Tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan w Trójmieście był czasem intensywnej wspólnej modlitwy, spotkań i świadectwa, że mimo różnic tradycji i duchowości chrześcijanie potrafią gromadzić się razem wokół Słowa Bożego i wołać o dar jedności. W kolejnych dniach wierni różnych Kościołów spotykali się w świątyniach Gdańska i Sopotu, przechodząc od wspólnej liturgii, przez rozmowę i dzielenie się doświadczeniem wiary, aż po proste gesty, które nieraz mówiły więcej niż długie deklaracje.
Obchody rozpoczęły się nabożeństwem w cerkwi konkatedralnej przy ul. Traugutta w Gdańsku, gdzie gospodarzem spotkania był Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny.

Wieczorna modlitwa miała formę prawosławnych Wielkich Nieszporów, którym przewodniczył ks. protojerej Dariusz Jóźwik. W nabożeństwie uczestniczyli duchowni różnych wyznań, wśród nich bp Wiesław Szlachetka, bp Marcin Hintz – biskup diecezji pomorsko-wielkopolskiej i proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Gdańsku – oraz ks. Sebastian Maria Niedźwiedziński z Kościoła ewangelicko-metodystycznego.

Wspólna obecność duchownych i wiernych różnych tradycji już na początku tygodnia pokazała, że ekumenizm w Trójmieście nie jest tylko ideą, ale rzeczywistością budowaną przez modlitwę i spotkanie. W czasie nabożeństwa odczytano Ewangelię z przypowieścią o talentach, a kazanie przypomniało, że duchowe dary otrzymane od Chrystusa mają służyć budowaniu Jego Kościoła i nie mogą pozostawać ukryte.
Kolejnym ważnym wydarzeniem było nabożeństwo w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Gdańsku-Brętowie. Liturgii przewodniczył bp Piotr Przyborek, a homilię wygłosił bp Marcin Hintz.

W swoim słowie, opartym na czwartym rozdziale Listu do Efezjan, bp Hintz przypomniał, że chrześcijańska jedność nie jest czymś, co dopiero mamy stworzyć własnym wysiłkiem, ale darem Boga, który trzeba przyjąć i pielęgnować. Mówił o tym, że różnice są częścią życia Kościoła i same w sobie nie muszą być zagrożeniem, jeśli są przeżywane w pokorze, cierpliwości i wzajemnym szacunku.

Mocno wybrzmiało również jego przypomnienie, że ekumenizm nie może kończyć się wraz z ostatnim dniem styczniowego tygodnia, ale powinien stawać się codziennym stylem życia uczniów Chrystusa.
Po nabożeństwie, w domu wspólnoty Hesed, odbyło się spotkanie o wyjątkowo ciepłym, niemal rodzinnym charakterze. Była to przestrzeń nie tyle oficjalnych przemówień, ile rozmowy i świadectwa. W panelu uczestniczyli bp Piotr Przyborek, bp Marcin Hintz oraz ks. Sebastian Maria Niedźwiedziński, a rozmowę prowadził Tymoteusz Filar.

Uczestnicy dzielili się osobistym doświadczeniem wiary, wspominali drogę swojego powołania i mówili o tym, jakie dary poszczególne tradycje chrześcijańskie mogą wnosić do wspólnego życia Kościoła. Szczególnie wyraźnie wybrzmiała myśl, że każda wspólnota nosi w sobie duchowy skarb, który może ubogacić innych. To spotkanie pokazało, że jedność rodzi się nie tylko przy ołtarzu, ale także przy wspólnym stole, w słuchaniu siebie nawzajem i w gotowości, by uznać wartość darów obecnych w drugim Kościele.

W poniedziałek modlitwa przeniosła się do Kaplicy Emanuela w Gdańsku-Wrzeszczu, gdzie gospodarzem był Kościół ewangelicko-metodystyczny. Nabożeństwo sprawowano według ewangelicko-metodystycznego rytu brytyjskiego, a liturgii przewodniczył ks. Sebastian Maria Niedźwiedziński.

W kaplicy zgromadzili się przedstawiciele wielu Kościołów: ewangelicko-augsburskiego, prawosławnego, zielonoświątkowego, starokatolickiego i rzymskokatolickiego. Słowo Boże wygłosił bp Marcin Hintz, który przypomniał, że modlitwa o jedność nie jest wezwaniem do zacierania różnic ani do ujednolicenia wszystkich tradycji, lecz do wzajemnego traktowania się z pokorą, łagodnością, cierpliwością i miłością. Wspólna modlitwa, śpiew i słuchanie Słowa stworzyły atmosferę skupienia, w której wyraźnie było widać, że jedność dojrzewa nie przez dominację jednej strony nad drugą, ale przez cierpliwe budowanie pokoju.

Szczególny wymiar miała także międzyreligijna modlitwa o pokój w Centrum Ekumenicznym Sióstr Brygidek w Gdańsku. We wtorkowy wieczór zgromadzili się tam przedstawiciele różnych Kościołów chrześcijańskich oraz judaizmu, aby wspólnie modlić się o pokój dla świata, ojczyzny i Trójmiasta.

Modlitwie przewodniczył abp Tadeusz Wojda, a wśród uczestników obecny był również bp Marcin Hintz. Spotkanie miało bardzo wyrazisty wymiar nie tylko ekumeniczny, ale i ludzki: mocno wybrzmiewało przekonanie, że pokój zaczyna się od przemiany serca, od szacunku wobec drugiego człowieka i od gotowości, by nieść pojednanie zamiast nieufności. Szczególnie zapamiętany został prosty gest przekazania sobie znaku pokoju – uścisku dłoni, który stał się symbolem tego, że prawdziwa jedność nie rodzi się z wielkich słów, lecz z konkretnych relacji.

Zwieńczeniem całego tygodnia było nabożeństwo kończące obchody w kościele Zbawiciela w Sopocie – kościele parafialnym naszej wspólnoty. Gospodarzem spotkania był bp Marcin Hintz, który jako proboszcz Parafii Ewangelicko-Augsburskiej w Gdańsku powitał wszystkich zebranych i podziękował za wspólnie przeżyte dni modlitwy. Na nabożeństwo przybyli duchowni wielu Kościołów i wspólnot chrześcijańskich, wśród nich bp Wiesław Szlachetka (Kościół Rzymskokatolicki), ks. Sebastian Niedźwiedziński (Kościół Ewangelicko-Metodystyczny), ks. Artur Klimaszewski (Reformowany Kościół Katolicki), ks. Dariusz Józwik (Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny), ks. Dariusz Ławik (Kościół Rzymskokatolicki), siostry brygidki oraz liczni wierni świeccy. Kazanie wygłosił bp Wiesław Szlachetka, podkreślając, że sama modlitwa nie wystarczy, jeśli nie towarzyszy jej autentyczna miłość Boga i wierność Jego słowu. Przypomniał, że jedność uczniów Chrystusa jest znakiem wiarygodności chrześcijańskiego świadectwa w świecie pełnym podziałów.

Bardzo ważnym elementem tegorocznych obchodów był także udział naszego chóru parafialnego „Gloria Dei” pod dyrekcją Stanisława Ładziaka, który ubogacił dwa ze spotkań ekumenicznych swoim śpiewem. Obecność chóru nie tylko nadała liturgiom piękną oprawę muzyczną, ale stała się również wyraźnym świadectwem zaangażowania naszej parafii w budowanie jedności. Wspólny śpiew od zawsze należy do najprostszych i zarazem najgłębszych form przeżywania wspólnoty – pomaga modlić się jednym sercem, nawet wtedy, gdy pochodzimy z różnych tradycji.

Na zakończenie sopockiego nabożeństwa bp Marcin Hintz podziękował wszystkim zaangażowanym w przygotowanie tegorocznych obchodów oraz wszystkim, którzy przez kolejne dni pielgrzymowali od kościoła do kościoła, uczestnicząc w modlitwie. Pięknym i poruszającym zwieńczeniem był moment osobistego pożegnania wiernych przez duchownych, którzy uściskiem dłoni żegnali każdego z obecnych. Ten prosty gest stał się bardzo czytelnym znakiem przesłania całego tygodnia: jedność nie kończy się na wspólnym nabożeństwie, ale zaczyna się tam, gdzie człowiek spotyka drugiego z otwartością, szacunkiem i pokojem Chrystusa.

Tegoroczny Tydzień Modlitw o Jedność Chrześcijan w Trójmieście pozostawił po sobie nie tylko wspomnienie kolejnych nabożeństw, lecz także doświadczenie realnej bliskości między chrześcijanami różnych wyznań. Dla naszej parafii był to czas szczególny – czas aktywnego współuczestnictwa w tych wydarzeniach oraz radości, że mogliśmy współtworzyć tę drogę wspólnej modlitwy. Pozostaje mieć nadzieję, że to, co zostało przeżyte podczas tych dni, będzie owocować również na co dzień – w relacjach, we wzajemnym szacunku i w gotowości do dalszego budowania jedności w Chrystusie.
Tekst za: gdansk.gosc.pl
Zdjęcia: Piotr Piotrowski, Wioleta Żurawska
